poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Kolejny odcinek klasyki

Wakacje dobiegają końca, więc kończy się pora na lekkie,delikatne bransoletki. Tym razem klasyczne romby wypełnione jednym węzłem.



Przy takiej wielkości rombu wypełnienie okazalo się prawie pełne, więc w celu uzyskania większego ażuru dokonałam na wzorze drobnej wariacji i powstała taka oto bransoletka.



21 komentarzy:

  1. Obie bransoletki bardzo ładne, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie myślałam, że takie bransoletki mogą tak ciekawie wyglądać. Bardzo ładne, technika zupełnie dla mnie obca, ale postaram się zgłębić tajniki. Świetna sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy warto, ale zawsze można sobie porzeżyć rękodzielnicze cv :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. czyli znaczy, że czasem mi się coś uda ;p

      Usuń
  4. o z koralików? wyglądają jak koronkowe

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne te bransoletki - ta różowa z poprzedniego postu również.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem, różowa ma szczególne względy

      Usuń
  6. Ślicznie wypleciona, równiutko :)
    Chyba musisz ją sfotografować na zwiniętym białym ruloniku, by było dobrze widać wzorek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za pomysł, zapewne skorzystam

      Usuń
  7. Śliczne i bardzo starannie wykonane. Pytałaś ile motków muliny poszło na las ale nie pamiętam dokładnie ...wiem, że kupiłam 5 ale jeszcze musiałam dokupić więc chyba tak między 6 a 7 motków. dziękuję za wizytę na moim blogu i zapraszam do częstszych wizyt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź, bo pytałam wcześniej kilka osób i nic... a blog będę odwiedzać bo i wcześniej już to robiłam, tylko nie zostawiałam śladu :)

      Usuń