Wydziwiałam, wydziwiałam aż mi w między czasie wyszły pieski, choć niektórzy twierdzili, że to raczej kozy były. Kotki zielone bo zielone kotki są fajne.
Nie za duże są, na ostatnim zdjęciu dla porównania z wczorajszą sową.
Ciekawostka z życia wzięta:
TU możecie sprawdzić Wasze pszczele imię. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta inne. Pokaż wszystkie posty
sobota, 3 maja 2014
piątek, 14 lutego 2014
Maleństwo
Poziom niekochania w narodzie wzrasta. Do pomiaru tego wykorzystuję stronę koleżanki na facebooku. Obchodzi on urodziny w dniu dzisiejszym i od pewnego momentu, gdy wprowadzono u nas święto miłości do pieniądza, twierdzi że nikt o niej nie pamięta. Tak rzeczywiście było. Facebook dał możliwość składania życzeń na bieżąco i bez większych wyrzeczeń. Dwa lata temu dostała życzenia od dwóch osób, w zeszłym roku od sześciu, w tym roku dwanaście. Wiadomo zakochani nie mają czasu na nic poza sobą, więc wniosek nasuwa się prosty.
Walentynek nie obchodzę, z tego powodu, że nie obchodzą amerykańskich świąt i już.
Skoro jednak nadarza się okazja, żeby wyhaftować coś na co pewnie długo nie znalazłoby się czasu, to czemu nie skorzystać. Tak powstała małpeczka, kuzynka Fizzy Moonów(jak ktoś zna autorkę to niech poda bo się nie orientuję). Tworek resztkowy powstał na jakimś skrawku kanwy, na którym nic innego by się nie zmieściło. Do wyszycia użyłam mulin DMC i białej jugosłowiańskiej, które kiedyś udało mi się upolować w lupeksie. Przed użyciem mulinki wyprałam. Kanwa 14-tka czyli całkiem spora, ale to maleństwo razem z ogonem ponad głową ma 7,5 cm.
Oczywiście najlepiej wygląda na zdjęciu bez lampy.
Walentynek nie obchodzę, z tego powodu, że nie obchodzą amerykańskich świąt i już.
Skoro jednak nadarza się okazja, żeby wyhaftować coś na co pewnie długo nie znalazłoby się czasu, to czemu nie skorzystać. Tak powstała małpeczka, kuzynka Fizzy Moonów(jak ktoś zna autorkę to niech poda bo się nie orientuję). Tworek resztkowy powstał na jakimś skrawku kanwy, na którym nic innego by się nie zmieściło. Do wyszycia użyłam mulin DMC i białej jugosłowiańskiej, które kiedyś udało mi się upolować w lupeksie. Przed użyciem mulinki wyprałam. Kanwa 14-tka czyli całkiem spora, ale to maleństwo razem z ogonem ponad głową ma 7,5 cm.
Oczywiście najlepiej wygląda na zdjęciu bez lampy.
wtorek, 3 września 2013
Taki zwierz...
Kiedyś było o tym w Teleekspresie, ale wiadomo jakie długie tam są materiały po 20 sekund, zatem o największej kolekcji żyraf w Polsce możecie poczytać w linku poniżej:
Polskie żyrafy chcą do Księgi Guinnessa
Tu ślad po materiale z Teleekspresu
Zachęcam i Was do wspomożenia Waszymi żyrafimi wytworkami tej kolekcji, bo dlaczego nie. Choć zapłatą za to będzie jedynie satysfakcja, że Wasze dzieła będą elementami największego na świecie zbioru. Właściciele zaś zyskają, żyrafy niepowtarzalne, unitaty. Kto może i ma ochotę, do dzieła.
Tu moja resztkowa żyrafa, tak bardzo resztkowa, że mi nici zabrakło, przez to piękna może nie jest, za to można ją rozważać w kategorii sztuki nowoczesnej, co autorka miała na myśli, dokonując takiego doboru barw. (Tu przypomniał mi się skecz o niebieskiej wiewiórce, ale o tym może innym razem.)
Polskie żyrafy chcą do Księgi Guinnessa
Tu ślad po materiale z Teleekspresu
Zachęcam i Was do wspomożenia Waszymi żyrafimi wytworkami tej kolekcji, bo dlaczego nie. Choć zapłatą za to będzie jedynie satysfakcja, że Wasze dzieła będą elementami największego na świecie zbioru. Właściciele zaś zyskają, żyrafy niepowtarzalne, unitaty. Kto może i ma ochotę, do dzieła.
Tu moja resztkowa żyrafa, tak bardzo resztkowa, że mi nici zabrakło, przez to piękna może nie jest, za to można ją rozważać w kategorii sztuki nowoczesnej, co autorka miała na myśli, dokonując takiego doboru barw. (Tu przypomniał mi się skecz o niebieskiej wiewiórce, ale o tym może innym razem.)
czwartek, 21 lutego 2013
Żabka...
Żabka.... być miała. Choć twór, który powstał, nosi pewne rysy żabie, to bardziej to to przypomina kurczaka tuż przez upieczeniem.
środa, 13 lutego 2013
Niebieski ptak
O tak, zachciało mi się pokrzyżykować, a że znalazło się takie ptaszysko w jednaj czwartej niedokończone, to czemu by po jakiś dziesięciu latach przebywania ptaka w szufladzie, go nie dokończyć. No, czemu nie.
Wzór przed laty znalazłam w necie, po takim czasie to już nie pamiętam w jakich okolicznościach. Haftowany na granatowej kanwie, jednym z najjaśniejszych niebieskich kolorów jakie ma w swojej palecie Ariadna(a przynajmnniej jakie wówczas miała). Obrazek około 28 x 32cm.
Miejsce na ptaka akurat odpowiednie, bo po sowach. :)
No i teraz problem. Bo kolejne obrazki do haftowania by się znalazły, kanwa jest, ale muliny tak drogie, że żal mi, zwłaszcza że zbieram na inne materialy...eh chyba wezmę się w końcu za te filce niedokończone.
Wzór przed laty znalazłam w necie, po takim czasie to już nie pamiętam w jakich okolicznościach. Haftowany na granatowej kanwie, jednym z najjaśniejszych niebieskich kolorów jakie ma w swojej palecie Ariadna(a przynajmnniej jakie wówczas miała). Obrazek około 28 x 32cm.
Miejsce na ptaka akurat odpowiednie, bo po sowach. :)
No i teraz problem. Bo kolejne obrazki do haftowania by się znalazły, kanwa jest, ale muliny tak drogie, że żal mi, zwłaszcza że zbieram na inne materialy...eh chyba wezmę się w końcu za te filce niedokończone.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











