Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowieści różnej treści.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowieści różnej treści.... Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 października 2015

Jesienne opady..

Przydałoby się coś napisać, ale, że nie mam totalnie nic rękodzielniczego do pokazania, to zaczniemy prezentację od zbioru porannych opadów.



Dzisiaj bobasek-blogasek ;p skończył trzy lata i dziarsko powinien pójść do przedszkola.
Z tej okazji różne dobra, podane ze względu na warunki polowe na gustownych tackach. ;p



Ptyś to tak jeszcze w nawiązaniu do wczorajszej rocznicy. Gdyż pan Bodo lubił ptysie, czemu akurat się nie dziwię.
Co do serialu, który ma się niedługo objawić, podejrzewam Dziewczynki, że raczej będą w nim ukazane inne niż rękodzielnicze pasje pana Bodo. Gdyż na przykład namiętnie uwielbiał on kobiety, jak to mówią chłop żywemu nie przepuścił. :)

A przy okazji okazji jeszcze okazało się, że jest to post nr 300.

środa, 7 października 2015

Coroczny post wspomnieniowy...

To już taka mała tradycja, że co roku 7 października przypominam naszego kolegę w rękodziele Eugeniusza Bodo, który jak świadczą dokumenty tego dnia 72 lata temu pożegnał się, w dość przerażająych okolicznościach, z tym ziemskim padołem.


A makatki koralikowe, którymi kolega się zajmował, teraz przeżywają renesans.

TU post z poprzedniego roku.

Ostatnio u pewnej blogerki widziałam portrety dam, z czółenkami do frywolitek, ale oczywiście nie pamiętam adresu.  ;p Dzięki Basi post został namierzony.
Zestaw portretów dam z czółenkami do frywolitek.

środa, 17 grudnia 2014

Z dawnych lat...

Dawno, dawno temu, z perspektywy ludzkiego życia, była wojna, w czasie wojny była bieda. Potem wojna odeszła a biedę było trudniej wyplenić.  W tamtych czasach dziadek tworzył zabawki na choinkę, które poniżej zostaną zaprezentowane. W liczbie raczej skromnej ale i tak zawsze coś.

1. Laleczka malowana (przez dziadka) na papierze, odziana w bibułkową sukienkę.



2. Insze zabawki z wklejnymi doń główkami aniołków.




3. Metalowe "klamerki" do świeczek, pierwsza z szyszkowym spodek starsza, druga z muszelkowym spodem i zabytkową świeczką.






Osoby posiadajace odrobinę czasu i podobne wykopaliska zachęcam do podzielenia się ich widokiem.

wtorek, 18 listopada 2014

Rękodzielnicze oszczędzanie...

czyli o magicznej woni lumpeksu. A jest to woń, jak wiadomo, o tak głębokim bukiecie, że niejednym  raczyła trzepnąć o podłogę.

Dla wielu lumpeks to jedynie dostawca używanej odzieży. Trzeba wszak znaleźć dobry lumpeks, niestety im mniejsza miejscowość tym mniejsze szanse.
Można sobie co prawda nakupić używanych jeansów w najniższej cenie i przerobić je na cudnej urody patchworkowy dywanik, lub koszyczko-pojemniczki z nogawek, można nakupić i popruć sweterki uzyskując włóczkę na nowe dzieła ale tym razem pozostawmy odzież na wieszakach.
W takim przybytku odkryłam, że można za kilka złoty nabyć kupon nieużywanego materiału. Można też zdobyć worek mulinek, niestety u mnie pani się wycwaniła i życzy sobie 2 zł za pasmo. Można nabyć włóczki i kordonki najróżniejsze, jakie tylko los nada.  Czasem znajdzie się kawałek nieużywanej kanwy. Czasem różniste zestawy kreatywne dla dzieci i dorosłych. Można kupić frywolitkę i wykorzystać wzór.
Można w końcu kupić handangerowy obrusik. Na co? Otóż pomysł jest prosty. Tkaniny do handangera do najtańszych nie należą. Jeśli ktoś chce spróbować czy mu się spodoba taka działalność, a być może nauczyć się, dokonany obrusik doskonale się do tego nada, pod warunkiem oczywiście, że ma trochę wolnego miejsca. Przy okazji można podpatrzeć kogoś kto już opanował te sztukę. Ci, którzy są biegli mogę wykorzystać brzegi na drobne ozdoby.



Cóż lumpeks to świat niezwykłych pomysłów. Zapewne z powodu zapachy człowiek ma halucynacje.

W dalszej części o innych taniościach. Jeśli macie w okolicy sklep z rodzaju wszystko za 5zł i macie ochotę na świąteczne drobiazgi powinnyście go odwiedzić... Z tego co zdołałam zapamiętać, można taniej nabyć styropianowe bombki i inne ozdoby, zestawy kreatywne z cekinami w różnych kształtach, oraz piankowymi choinkami, druciki do zawieszania na choince oraz wstążki najróżniejsze jedno pasmo 1 zł (tak tanio to nawet w lumpie nie mają).



Ewentualne własne wizje mile widziane. :)



wtorek, 7 października 2014

Geniusz, choć Eugeniusz...

7 października... rok temu wspominałam to i w tym roku wspomnę, że 7-mego października 1943 r. zmarł z chorób i wycieńczenia (w obozie w Kotłasie, obwód archangielski, ZSRR obecnie Rosja),  Eugeniusz Bodo nasz nieco starszy kolega w rękodziele.  Dla przypomnienia oraz uświadomienia nowym Obserwującym i Odwiedzającym, zajmował się makatką koralikową.



To sobie wspomnieliśmy, a żeby nie było smutno... to wspomnijmy jeszcze paru panów bardziej żywych panów... Taki np. Pudzian wyznał kiedyś u Wojewódzkiego w programie i śmigał serwetki szydłem, co prawda na Zetpetach, ale to i tak więcej ode mnie. W tym samym programie był Janek Mela, który mówił że robi na drutach dla dziewczyn... bo tak czasem dziewczęta marudzicie, że jedną ręką chciałybyście coś robić... także przykład jest.
Tu odcinek jeśli chciałybyście osobiście stwierdzić czy nie kłamię...TU

I jeszcze pisemny skrót z tego odcinka  TU

A tu o pewnym Ryanie z Ameryki choć z Kanady i z Londynu(takie ma facet możliwości) co też sobie na drutach lubi robić...TU

Wszelkie wieści o innych znanych robótkującyh mile widziane :D

PS. z 11.10  Tak mi się jeszcze przypomniało, że taka np. Madame Pompadour śmigała frywolitki na swoich wysadzanych diamentami czółenkach.

A i sama Audrey Hepburn należała do naszej kliki  TU