Zbierałam się do napisania, tego co mam do napisania od kilku dni, a i tak się nie zebrałam, mimo to napiszę to co napisać planowałam :).
Na początku należy przecierpieć moje koraliki w srebrze. W tym zestawie miał być jeszcze biały, ale zapominałam ;p. Z dominującym kolorem srebrnym mam jeszcze jeden sznur, z jego to właśnie powodu tak mi się ciągnęło, gdyż jakoś nie mogę zabrać się do jego zakończenia, będzie musiał czekać na swój czas.
Zapałałam jakąś mam nadzieję, chwilową niechęcią do tworzenia korali(zresztą niewiele mi już zostało), za to przez ostatnich kilka dni nadrobiłam sporo obrazka dla mamy, ale też czuję, że chwilowo mam go dość, ale o obrazku będzie więcej jak przyjdzie jego pora.
Przyszedł czas na najważniejsze. Otóż tak sobie pomyślałam, po pojawieniu się drugiej obserwującej, że miło by było gdybym dorobiła się przed latem trzeciej. Co zaskakujące trzeciej dorobiłam się bardzo szybko po drugiej, co mnie cieszy. Zmartwiło mnie zaś to, że ledwo zaczęłam mieć jakieś obserwujące to już mi się je odbiera,
TU Asia opisała, różne nadchodzące rewelacje. Nic to jednak, Dziewczęta, skoro sobie obiecałam, to sobie obiecałam, a sprawa jest taka, że chcę Wam sprezentować kolczyki sówki. A co! Wystarczy, że prześlecie swoje adresy na mój mail przyherbatce@gmail.com. Ach, i nie zapomnijcie o wyborze koloru. Przy czym zaznaczam, że przesyłki będą zawierać tylko i wyłącznie sówki, no może Obserwatorka nr 1, dostanie coś więcej za odwagę. To na dzisiaj tyle Pozdrawiam Was.
I tak właśnie minął post nr 100.(przy okazji tak akurat wyszło)