Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 lutego 2015

Pomarańczowy

Pomarańczowy na kolorki Danusi.


Na początku sądziłam, że będą to kolczyki potem naszyjnik, inny naszyjnik, naszyjnik, ponownie kolczyki potem jeszcze ze dwa naszyjniki w końcu stanęło na wisiorku. Metoda dosyć często przeze mnie stosowana... popleciemy i zobaczymy co wyjdzie... i rzeczywiście coś wyszło w międzyczasie.



Myszka, nieprawdaż?
Jeśli ktoś dostrzega inne rzeczy, może to spokojnie zachować dla siebie. ;p

A wersja ostateczna:




Co do koloru pomarańczowego, jest mi on zupełnie obojętny. Jeśli chodzi o odzież w ogóle, jest to najrzadziej wybierany kolor.
A na marzec proponuję fioletowy...

niedziela, 30 listopada 2014

Częściowo złoto..

a częściowo nie.
W sprawie złotego koloru Danusi miałam kilka olśnień (dotyczących braku wytworu w zaproponowanych odcieniach), wszystkie jednak mijały mi dość szybko. Dziś po wypakowaniu wczorajszych zakupów z pasmanterii olśniło mnie ponownie, że miesiąc się kończy, trzeba się zabrać do roboty. Początkowym moim zamysłem były kolczyki stąd też dwa guziki. Jednak okazały się one za ciężkie na taki wyrób. Owszem bywają osoby, które są w stanie pociągnąć tira zaczepionego o bigiel kolczyka, ale gdzie ja teraz, kiedy mróz ścisnął będę takiej osoby szukać.
Tak powstał wisiorek. Żeby było ciekawiej posiada delikatny akcent przestrzenny.






Ze złotych odcieni najbardzie przypadły mi do gustu złote polskie. :)

czwartek, 25 września 2014

Kiecka

Sukieneczka kusiła mnie od kiedy pojawiła się na banerku zabaw Danutki. Nie chciałam jej robić bo aż taka inspiracja chyba nie byłaby wskazana. Jednak resztki czerwonego sznurka się walały bez celu więc postanowiłam je zużyć. Sukienka tu w wersji wisiorka myślę, że bez problemu poradziła by sobie w wersji kolczyków.





Gdy znudzi się sukienka można sobie z niej zrobić dzwonek.




Z racji drobnej niedyspozycji zdrowotnej obejrzałam sporo ekranizacji dzieł Jane Austen i muszę Wam napisać... że naprawdę nie wiem co się z tymi chłopami dzieje... :D Nie wiem  również czy chciałybyście abym rozwijała tę myśl, więc na tym zakończę, bo byłoby strasznie długo.

niedziela, 1 czerwca 2014

Takie tam...

Jakiś tydzień temu, Ani się udało i trafiła u mnie komentarz numer 1000, oczywiście że ze 40% to moje odpowiedzi, ale cóż postanowiłam nie być małostkowa. ;p Doszłam do wniosku, że drobny upominek w postaci kolczyków nie jest zły.  Ania wybrała sobie niedawny wzór oraz kolor. Potem przyszła mi myśl, że jak kolczyki będą za ciężkie i oberwą jej uszy(To bez uszu będzie chodzić, a nawet leżeć o siedzeniu nie wspominając.) i lipa będzie, a na lipę niektórzy mają uczulenie. Dorobiłam wisiorek, który szyi jej nie oberwie(co za radość) i tak poszło w świat przy pomocy Poczty Polskiej, która niebotyczne stawki sobie liczy za takie maleńkie przesyłki. Dobrze, że przynajmniej doszło.

Niektórzy lubią sobie hodować zwierzątka więc dorzuciłam parę krówek z pastuszkiem ;)

Zdjęcia zrobione i udostępnione mi przez Anię.








Następny tysiąc za jakieś osiemnaście miesięcy ... ;p

niedziela, 20 kwietnia 2014

Klucz - Makrama

Eh, żeby się w święta nie zasiedzieć, działam. Wydziałałam klucz. Początkowo stawiałam na klucz francuski ale obawiałam się niezrozumienia, więc postawiłam na klucz standardowy. A że klucze mają najczęściej jakieś łańcuszki, jakieś breloczki, to błąka się przy nim czyjeś zagubione skrzydełko. Klucz na szyję, więc na podwórko można z nim lecieć. ;p




Klucz na wyzwanie Kreatywnego Kufra


sobota, 2 listopada 2013

Do kompletu.

Do kompletu czyli do wcześniej prezentowanej bransoletki, taki zupełnie prosty naszyjnik. Pastylki koralowe nieco większego rozmiaru niż w bransoletce ale wiadomo i rozleglejsza część ciała do ozdabiania.


Poniedziałek upłynął mi mulinowo. Najpierw weszłam do lumpeksu, tak sobie, kiedyś widziałam tam zestawy do produkcji laleczek ale chciałam poczekać jak taniej będzie i oczywiście laleczki wyszły z kimś innym. Tym razem zastałam worek mulin i będąc w amoku kupiłam nie zastanawiając się jakie to muliny, okazało się, że głównie jakieś jugosłowiańskie... państwo się rozpadło a mulina się trzyma. Jedna trzecia jednak to muliny DMC więc w sumie zadowolona jestem. Wieczorem okazało się dodatkowo, że odnalazła się mulina, która jak sądziłam została wywalona, czyli prawie całe pudełko białej Ariadny(tzn. biała to ona była kiedyś - teraz jest kremowo-żółto-pomarańczowa), znalazło się również białe pasmo z Odry, które białe jest nadal a także parę pasemek kolorowych. Zaczynam zatem myśleć o zafarbowaniu tej niby białej.
Na koniec raport z mojego tajniaczego projektu naświatecznego. Trochę lipa z nim, sądziłam, że po tygodniu będę mieć chociaż ćwierć co wróżyłoby zakończenie pracy w ciągu miesiąca. Nawet w zeszły weekend ostro przysiadłam do produkcji ale i tak do końca ćwiartki nie dotarłam(jakkolwiek dwuznacznie to brzmi). Eh...
A jeszcze jak już marudzę, to dokończę, bo znowu zapomnę.
Po pierwsze rozwiązanie pewnej zagadki: Dlaczego miruna kojarzy mi się z Kabaretem Moralnego Niepokoju. Dlatego otóż:


Dziękuję również za wszystkie wyróżnienia, ale dla mnie to jest jednak dziwne. Jako wyróżnienie to dyplom można dostać, a nie jeszcze na pytania odpowiadać. Na pytanie telewizja czy książka to mogę odpowiedzieć posługując się cytatem z wspominanego (pośrednio) powyżej Roberta Górskiego: "w telewizji można obejrzeć film Bergmana a można przecież też przeczytać głupią książkę, na przykład autobiografię siedemnastoletniej miss Wenezueli". I to by było na teraz.

sobota, 6 kwietnia 2013

Makrama. Wisiorek z turkusem.

Skoro przerwa od krzyżykowania to czymś inny należałoby się zająć. Wisiorek z turkusowego kółka oraz sznurka woskowanego w kolorze czekoladowym, a  jako dodatek drewniane, brązowe koraliki o różnych średnicach.





Tu widać, że sznurek jest jednak brązowy:


I jeszcze Józefina z turkusem ;p






wtorek, 12 lutego 2013

Sowa niebieska...

Sowa niebieska- wisiorek. Eh, eh, eh. Sznurek użyty do tej produkcji jest ponoć sznurkiem lnianym, tzn. tak twierdził sprzedawca, bo oczywiście żadnej informacji na kłębku nie było, ale żywię pewne obawy, że może to być sznurek papierowy. To wątpliwość produkcyjna pierwsza. Druga zaś dotyczy samej sowy, nad którą praca szła mi miło i przyjemnie, ale coś mi nie pasowało. Dopiero gdy ptaszysko było skończone dotarło do mnie uświadomienie, że koralik służący za dziobek powinien zostać inaczej ustawiony. W tym stanie rzeczy sowa przypomina raczej misia ze skrzydełkami, ale cóż i sowy i misie bywają różne.

    Wzorów na sowy jest oczywiście jeszcze kilka, takich standardowych, bo i ludzka wola twórcza może spowodować, że będzie ich więcej, na tej jednak postanowiłam zakończyć prezentację sów własnych. Uf.

A na zakończenie wspomniana wyżej sowo-misia. (Brakuje jej tylko klapniętego uszka)



niedziela, 10 lutego 2013

Sowa lniana

Kolejna sowa na gałęzi. I zrobił się trójkąt. Jak to w życiu bywa, najwidoczniej sowim także. Sowa ze sznurka lnianego.




sobota, 9 lutego 2013

Sowa brązowa

Sowi serial trwa nadal. Może powinnam im powymyślać imiona. Sowa brązowa z założenia miała być z koralikami, z tym, że okrągłymi. Po pewnym zastanowieniu doszłam jednak do wniosku, że koraliki owalne tzw. ryż lepiej będą imitować sowie piórka. Sowa wygląda zatem tak:





piątek, 8 lutego 2013

Sowa na gałęzi - odcinek drugi...

Cóż, jedna sowa na gałęzi już była, ale żeby jej smutno z samotności nie było to powstała koleżanka, a może kolega, nie wiem nie sprawdzałam im ;p. Powstałą tak sowa czarna o oczach fioletowych, podobnie jak poprzednia w barwach ochronnych z tym, że ta akurat w barwach ochronnych nocy.




środa, 6 lutego 2013

Sowa na gałęzi

Sowi serial trwa nadal i stety lub nie przynosi nowe pomysły. Wisiorek - sowa na gałęzi, skoro na gałęzi ptaszysko zapewne mieszka na drzewie, stąd te barwy ochronne, tylko co one dadzą zimą, zapewne nic. Na szczęście już niedługo wiosna.







A pączuszki się robią na jutro...

poniedziałek, 4 lutego 2013

Sówka kolorówka...

Kontynuując wątek sowi, przeszłam do innego wzoru i tak postała sówka kolorówka, która doskonale spełni się jako wisiorek.




czwartek, 27 grudnia 2012

Markamowy czarno - biały wisiorek

Prezent numer dwa - makramowy, czarno-biały wisiorek z dodatkiem drewinianych korali w stosownych kolorach. Chciałam jakoś wykorzystać resztki białęgo sznurka i takie oto coś mi z tego wynikło...