Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby choinkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby choinkowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 marca 2016

Kolejna zawieszka

Tym razem gwiazdka.
Bez konkurków.


 Z konturami.


Hafcik wystaje nieco poza tekturkową gwiazkę


 A krzyżyki wyłaziły poza ramkę.


Tym razem warstwa "klejąca" w ogóle nic nie trzymała, to taki minus tego zestawu. Poza tym wzór był tylko na jednej stronie kartki a grubaśne kontury zachodziły na znaczki i nie było wiadomo jaki kolor powinien się w danym miejscu znaleźć.

I to by było na tyle. :)

piątek, 1 stycznia 2016

Sowa na choince

Korzystając z "dodatku specjalnego Kramu z robótkami - pomysły na Święta Bożego Narodzenia" nr 3 / 2015, wykonałam jedyny wzór z serii niebieskiej jaki mi się podobał (oczywiście jeszcze przed świętami). 
Od razu widzimy, że to co zostało umieszczone w czasopiśmie jest symulacją komputerową, bo się kolorki nie zgadzają i można się zdziwić dość ciemnym tłem, które na choince wyglądałoby tak sobie, jedynym ratunkiem dla tego haftu jest złota rameczka.
Sam wzór jest lepiej dopasowany do ramki niż w hafcikach okrągłych, niby dobrze ale powstaje kłopot z docięciem materiału, ponieważ wycina się czasami i milimetr od haftu, momencik nieuwagi i po zabawie. Także i tak źle i tak niedobrze. :)
Ogólnie jednak jestem zadowolona, choć im więcej korzystam z ramek z samoklejącymi pleckami tym więcej mam obiekcji co do nich.





W tle kartka z życzeniami świątecznymi od biura podróży.



I ze starymi znajomymi.




Z racji tego, że od dwóch lat nie mogę się wyrobić z ozdobami świątecznymi, które chciałabym mieć, postanowiłam nie zamykać sezonu bożonarodzeniowego, najwyżej będziecie wymiotować tęczą ;p, albo zaprzestaniecie odwiedzać tego bloga. Jednak z racji tego, że będę mieć jeszcze mniej czasu niż w roku ubiegłym to może jednak wytrzymacie, bo nie będzie tego aż tak dużo.
Oczywiście mam nadzieję, że pojawią się i inne prace ale jak wiadomo z nadziejami to różnie bywa.

sobota, 26 grudnia 2015

Zawieszka nr 3 czy koniec tego teściku

Eh dziewczęta, nie spodziewałam się aż takiego braku czasu przed świętami, żeby nawet nie móc sfotografować swoich dokonań.
Dziękuję za życzenia tym kilku osobom, które o mnie pamiętały.
Im oraz wszystkim innym życzę wesołego popołudnia bo tu z nagła rozpoczęte święta równie z nagła się kończą.

Dziś ostatni odcinek teściku  zawieszki w okrągłej ramce:
TU nr 1
TU nr 2

Z pozostałych w zestawie nici zrobiłam tyle kolejnego haftu.


A tak wygląda hafcik po dokończeniu. Z racji braku mulin w kolorze pomarańczowym w pierwotnym zestawie, ani też w zbiorach własnych nie posiadam pomarańczowych mulin DMC, użyłam dowolnych kolorów Anchora w tym odcieniu , bo dla 5 i 2 krzyżyków nie chciało mi się kupować odpowiednich pasm. A i z anchorowskim nosem bałwanek wygląda przyzwoicie.


Na koniec oczywiście kontury. Zrezygnowałam z białych konturów w okół większych śnieżynek, bo mi się efekt nie podobał. :)


Podsumowując
Jeśliby zastosować się do instrukcji i używać 2 nitek muliny (używałam 3) to spokojnie starczy nici na trzy obrazki.
Po dokonaniu trzech obrazeczków jeszcze niektóre nici mi pozostawały.
W gazetce doczytałam, że plecki tych zestawów mają warstwę samoprzylepną. Szkoda, że nie ma tego w instrukcji. Inna sprawa zaś jest taka, że w niektórych ramkach warstwa trzyma przyzwoicie, w innych fatalnie.
Co wiecej po moim pierwszym poście w tej sprawie sklep chyba dokładniej przejrzał swoją ofertę i okazało się, że zestawy z ramką gwiazdką wcale nie mają nadruku na kanwie, szkoda, że tak późno(moim pierwotnym marzeniem był zestaw z gwiazdką, ale że nie akceptuję nadruków na kanwie musiałam się zadowolić kółkiem). Dobrze, że okrągłe hafciki bardzo mi się podobają, bo inaczej byłabym wściekła ;p, a zestawik z gwiazdką przyniósł mi Mikołaj także jest happy end.

środa, 18 listopada 2015

Zawieszka nr 2

Po poprzednim hafciku, zostało mi tyle nitek z zestawu.


Początkowo chciałam wyhaftować drugi taki sam obrazek(jak w poprzednim poście), potem jednak wpadłam na pomysł, żeby sprawdzić inne wzory w gazetce ("pomysły na Święta Bożego Narodzenia" 3/2014)

Okazało się, że do jeden z hafcików różni się od posiadanego przeze mnie zestawu o jeden kolor.
Zabrałam się za robotę. Na tyle starczyło mi nici z zestawu a haftowałam ponownie 3 nitkami muliny.


A tu już przed konturami.

Ten hafcik ma zaledwie cztery kolory mniej niż poprzedni, dodatkowo nie ma żadnych półkrzyżyków i ćwierć krzyżyków, ale trudno znaleźć jakiś kontur, który trafia w "dziurkę" w kanwie. Te wzory tworzył chyba jakiś maniak, konturów w połowie krzyżyka.

Tym razem wąsy pod drugim okiem czyli komplecik jest.
 ;p


Reszta nici.



Na koniec ciekawostka, ja mam chyba jakiegoś potwora zżerającego muliny... wczoraj poszłam do sklepu po osiem brakujących pasm, na liście osiem numerków, na paragonie opłata za osiem sztuk... w woreczku siedem... nie wiem jak mi się to dzieje, ale to już drugi raz.... mam sobie w torebce kamerkę zamontować czy co... ;)

czwartek, 12 listopada 2015

Zawieszka w złotej ramce - test

Zestaw - zawieszka w złotej ramce do wyhaftowana haftem krzyżykowym.
Chyba wybrałam najbardziej szczegółowy obrazeczek a na pewno potrzebujący największej liczby kolorów mulin z całej serii.

Po rozpakowaniu zestawu znajdujemy:
- kawałek kanwy 14-tki -  10 x 10,8cm
- zestaw potrzebnych mulin
- złotą rameczkę
- instrukcję
- igłę


Kawałek kanwy w zestawie nie dość, że ma igłę wbitą w środek, co odkształca materiał i na dodatek ma odciśnięty kształt ramki to jeszcze jest zagnieciony na brzegu.

Jeśli taki kawałek nie mieści się do opakowania spokojnie można zmniejszyć wielkość kanwy do 9 x 9 cm.


Wygięty spód ramki też wydał mi się dziwny ale może tak miało być.


Chwilka o instrukcji. Z jednej strony znajduje się wzór z cienkimi konturami, z drugiej z grubaśnymi. Zupełnie bez sensu. Na jednym wzorze konturów powinno nie być.
Z obu stron kartki zamieszczono informację, żeby haftować dwiema nitkami i zaczynać haft od środka. Nie ma jednak nigdzie opisu jakim cudownym zdarzeniem hafcik powinien znaleźć się w ramce. Czy go przyklejać do "plecek" ramki czy tylko wcisnąć. Czy obcinać resztki kanwy czy zaciąć je do tyłu. Słowem zamiast powtarzać dwa razy informację o tym jak wykonać sam haft warto by ten obszar papieru poświęcić na inne wiadomości.

A w dodatku twórcom zdarzył się taki byczek, Mikołaj na wzorze ma szlaczki na czapce wykonane białą muliną a na zdjęciu wykonanego haftu szlaczków brak.


Wykonany hafcik w ramce.


W rzeczywistości haft ma intensywniejsze kolory niż na zdjęciu z zestawu.


Podsumowując.
Nie słuchałam się instrukcji, wykonałam haft trzema nitkami muliny. Muliny starczyło a prześwity są mniejsze.
Na kolejny taki hafcik (również trzema nitkami) mulin niebieskich byłoby za mało, ale pozostałych i owszem wystarczyłoby. Zatem wykonując haft dwiema nitkami, bez problemu mulin starszy na dwa hafciki.
Nie jestem przekonana co do tego, żeby w takim małym hafcie używać takiej liczby cieniowań (czapka- 4 odcienie zieleni, żółty prezent - 3 odcienie), zwłaszcza, że producent wzoru nie jest producentem mulin.
Nie przekonują mnie również kontury w ogromnej ilości trafiające w środek krzyżyka. A skoro już autor zadbał o tak szczegółowe kontury to dlaczego środek wąsów Mikołaja przypada pod jednym okiem (choć na stosownej dla wąsów wysokości) a nie pośrodku między oczyma, jak to się zwykle przyjmuje?




środa, 31 grudnia 2014

Kulki

Postanowiłam przenieść niektóre zdjęcia z poprzedniego posta, aby ten poprzedni był zgodny z regulaminem zawartej tam zabawy.

Kulki zrobione przed świętami i przed świętami rozdane. Fotografowane w szary dzień i mimo, że przy oknie to i tak kolory marnie oddane.








Bombeczka a'la kwiatuszek.





sobota, 27 grudnia 2014

Kulki

Szaro-srebrno-różowo-różowa bombka wędruje na kolorki Danusi. Mój stosunek do szarego i srebrnego jest pozytywny. Czasem noszę i jeden i drugi, czasem nawet razem. Gorzej z szarością  za oknem. Zbyt długa jest przytłaczająca. Zaś maskotkę króla Juliana widziałam przed świętami za 120zł, z pingwiny były z 35zł, czyli jak król to i cena królewska.








środa, 17 grudnia 2014

Z dawnych lat...

Dawno, dawno temu, z perspektywy ludzkiego życia, była wojna, w czasie wojny była bieda. Potem wojna odeszła a biedę było trudniej wyplenić.  W tamtych czasach dziadek tworzył zabawki na choinkę, które poniżej zostaną zaprezentowane. W liczbie raczej skromnej ale i tak zawsze coś.

1. Laleczka malowana (przez dziadka) na papierze, odziana w bibułkową sukienkę.



2. Insze zabawki z wklejnymi doń główkami aniołków.




3. Metalowe "klamerki" do świeczek, pierwsza z szyszkowym spodek starsza, druga z muszelkowym spodem i zabytkową świeczką.






Osoby posiadajace odrobinę czasu i podobne wykopaliska zachęcam do podzielenia się ich widokiem.

wtorek, 16 grudnia 2014

Kontynuacja wątku wczorajszego

Tak się rozzuchwaliłam, że postanowiłam dokonać jeszcze innych bombek, które mi się marzyły.
Początki były trudne ale po znalezieniu nożyka do tapet sprawa stała się łatwiejsza.

Pierwsza próba:






Oraz wersja w ulubionych kolorach rodziny do której odleci.



Takie baloniki.