poniedziałek, 19 stycznia 2015

Brązowe plamy

Nie jest tak, że nic nie robię. Robię ale idzie mi bardzo wolno. Oto na początku roku rozpoczęłam nowy hafcik i można uznać, że dotarłam do połowy. Czyli w tym tempie do końca miesiąca nie zdążę. Zaś przyspieszać nie zamierzam z racji braku takich możliwości. Wobec czego tracę ochotę na kontynuację, zwłaszcza, że przede mną jeszcze dwie trzy większe plamy a potem nadchodzi dłubanie poszczególnych krzyżyków.

Brązowe plamy. Jeden kolor.


Dwa kolory.




Trzy kolory.



Siedem kolorów.
Plus czarny.



27 komentarzy:

  1. kawa ci się rozlała?
    czy to przejaw działalności jakichs sił nadprzyrodzonych? ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zważywszy na to co przedstawia ten obrazek... to rzeczywiście może coś takiego być... :)

      Usuń
  2. Czyżby to był Ojciec Pio? Fajna brązowa "plama":)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojciec Pio się bardzo ładnie wyłania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Święty Ojciec Pio z Pietrelciny, piękny, wspaniały haft:D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się na haftach nie znam ale sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszytko tam widzę ,nawet biust haha,zapowiada się coś cudnego .
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście o oile wiem to rózne cuda się działy a nawet dzieją nadal.

      Usuń
  7. Ot zagadka...nie mam pojęcia co to może być...kolorki fajne...i powiadasz że jeszcze trzy plamy przed tobą...nie wiem nie wiem ...czekam na więcej i śle pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy większe plamy a potem dłubanina.

      Usuń
  8. To jest teraz dla nas gratka co z tych plam powstanie :).

    Trzymam kciuki za wytrwałość :).

    OdpowiedzUsuń
  9. co to będzie bo wyglada zachęcająco - pozdrawiam serdecznie Marii

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem zaintrygowana i już nie mogę się doczekać gdy pokażesz skończone dzieło w całej okazałości i wyjdzie na jak co to jest ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś tam zaczyna być, więc nie jest źle. Od razu widać, że to nie samobieżny robot na Marsie albo twarz Edyty Górniak. Siedem kolorów plus czarny brzmi jak fundament sukcesu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jestem co z tego wyjdzie:) Będę obserwować z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się, zapowiada... na razie nie wiem, co to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Życzę wytrwałości w dalszej pracy:)

    OdpowiedzUsuń