czwartek, 10 lipca 2014

Kolczyki Makrama nr 35

Tym razem kolczyki. W ramach dwóch pieczeni na jednym ogniu i na wyzwanie Szuflady i na Kolorki Danusi.

Kolczyki plecione na zasadzie tu poplotę tak a tu inaczej i zobaczę co wyjdzie. Z tym, że musi wyjść tak żeby mi się podobało. Uzyskanie takiego stanu, poprzedza plecenie, rozplątywanie i ponowne plecenie i tak do bólu cierpliwości. Tym razem nie osiągnął on wartości krytycznej zatem kolczyki ukończono.

Danusia prosiła, żeby ustosunkować się do koloru. Mój stosunek do różu jest raczej pozytywny, co prawda ja zbieram wszystko do kompletu czyli wszystko niebieskie, ale któregoś roku kupiłam sobie na raz trzy różowe bluzki, które będę nosić do wydarcia bo je lubię. To znaczy jedna już się wydarła, druga nadaje się do użytku wyłącznie domowego, trzecia posiada jeszcze wszelkie walory użytkowe. Można więc powiedzieć, że u mnie jak u Picassa raz okres błękitny, raz różowy.









48 komentarzy:

  1. Śliczniutkie są, ustawienie koralików robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super , taki odcień różu wpadający w malinkę lubię. A kolczyki wyszły zjawiskow, w życiu bym nie zgadła że to uplecione z koralików. Gratuluję samozaparciw w dążeniu do perfekcji. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie można fajne kolczyki wyczarować,ale co się dziwić w pleceniu jesteś specem .
    Takie to i ja bym nosiła,nawet w różu chociaż zawsze ładniej mi w zieleni .
    Pozdrowionka zostawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczaczek fajowe kolczyki! Ale ja tam nie widzę koralików. Pewnie znowu jestem ślepa:) hi hi hi albo inni widza inaczej??? Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koralików oczywiście nie ma, ale jak ktoś pierwszy raz patrzy i nie wie co widzi to mu się może wydawać, bo to trochę może i przypomina koraliki. Wcześniej, kiedy większe grono nie wiedziało czym się zajmuję, częściej zdarzały się takie pomyłki.

      Usuń
  5. malinowy róż! najbardziej lubię

    widziałam wiele bransoletek w tej technice ale kolczyki wymiatają!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne są :). Świetny kształt. I nawet odcień różu jest fajny :).
    Życzę powodzenia w wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koralików to i ja nie widzę, pewnie dlatego, że ich tam nie ma :) Ja rozumiem, że ten pierwszy to może tak wyjść metodą prób i błędów, ale, że drugi idealnie taki sam i to bez wzoru, to już czary jakieś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej w moich pracach wzorem do drugiego jest pierwszy kolczyk :).

      Usuń
  8. Gdzie te dziewczyny widzą koraliki?! - Toż to idealne węzełki :) Róż w tym odcieniu też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. z koralikami czy bez ..śliczniaste te kolczyki ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za pastelowym różem, ale ten odcień jest w porządku :) Szczególnie w przypadku kolczyków, które przecież można nosić jako dodatek, do mojej ulubionej czerni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pastelowy to on na pewno nie jest. :) Czyli najważniejsze co powinna mieć rękodzielniczka to czarny strój, bo zawsze się może przytrafić jakaś biżuteria do eksponowania. :)

      Usuń
    2. Ja po prostu zawsze mam czarny strój :P A eksponowanie biżuterii to dodatkowy bonus :)

      Usuń
  11. Kolczyki śliczne:))) Ciekawie wykonane - gratuluję!!!
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne! Mnie też ten odcień różu bardzo odpowiada.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne kolczyki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne kolczyki ! Makrama, to coś, co chciałabym opanować, póki co to w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne kolczyki !
    Makrama to coś, co chciałabym opanować, na razie mam to tylko w planach ... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają niesamowicie , jak koralowce

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, fantastyczny splot, takich jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolczyki super wyszły :) Super kształt i wzór, to "przypadkowe" tu zaplotę tak a tu tak wyszło znakomicie
    Odcień różu mi też się podoba :)
    A w wyzwaniu szuflady na pewno zainspirują :)
    Pozdrawiam i powodzenia w zabawach

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też nie mam nic do różowego, zwłaszcza w lecie :) Świetnie sobie poradziłaś z tymi kolczykami, ja za takie rzeczy nawet się nie zabieram.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolczyki wspaniałe a do tego jedyny znośny dla mnie odcień różu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale super :) Jeszcze takich nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, bransoletki tą metoda to widziałam ale kolczyki to pierwszy raz , podziwiam i gratuluję pomysłu i talentu
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne no a ja byłam pewna że to koraliki a tu taka niespodzianka:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne kolczyki! Dla mnie to czarna magia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fantastyczny wzór, idealny dla każdego koloru!

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem zachwycona, są prześliczne. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyglądają świetnie, fajny efekt uzyskałaś. Dodaje do obserwowanych i zapraszam do siebie http://pracownianati.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawe i efektowne kolczyki :)
    Nazwa bloga jest bombowa,pozdrawiam serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczności. Na pierwszy rzut oka myślałam, że z koralików, ale w tytule było, że makrama więc przyjrzałam się ponownie i dopiero po chwili się zorientowałam, że nie ma :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Piekne kolczyki. Makrama zawsze mi się kojarzyła z większymi formami, a nie tak precyzyjnymi i subtelnymi dziełami sztuki :) Coś ślicznego

    OdpowiedzUsuń
  31. ja podobnie jak Majeczka myśłałam, że to koraliki i trochę się zmieszałam po tu korale a tytuł inny, ale jak się przyjrzałam to jednak markama:)) śliczne kolczyki;)

    OdpowiedzUsuń
  32. No to masz cierpliwość ! :) ale jaka za to nagroda ? Po prostu śliczności:))

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne kolczyki, bardzo mi się podobają. Jak tak rzuciłam na nie okiem, to w pierwszej chwili skojarzyły mi się z duchami, mają oczy, buzię, ale takim sympatycznymi. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń