Za dobrze mi nie idzie, ale coś tam się niby dzieje. Do końca haftu porażająco daleko - ma 20 stron, może i nie szczególnie dużo ale jeśli ciągle dłubie się pierwszą, to nie ma wizji rychłego końca.
Wzór jest taki że ma spore plamy jednego koloru między którymi należy zamontować pojedyncze krzyżyki, każdy z innej bajki. Wściec się można. Ale co zrobi... Haftować tylko pozostaje.
Możecie sobie zgadnąć co to będzie.... hehehe.
Dwa kolorki
Trzy kolory
Cztery kolory
Marzy mi się trzecia strona gdzie zaczynają się większe plamy.
poniedziałek, 8 lutego 2016
niedziela, 24 stycznia 2016
Igłą Malowane 1 / 2016
Pierwsza gazetka w tym roku.
Hitem numeru są dla mnie wzory na jajka, wzorki są przyjemne i delikatne i zapewne znajdą liczne zastosowania.
Podobają mi się również "Wiosenne kwiaty" wzory może proste ale czasami o takie właśnie chodzi.
Porażką numeru jest dla mnie "Serwetka z gałązką magnolii". Nie chodzi mi o sam wzór, nic do niego nie mam. Ale ilość stron - 6, jakie zajmuje taki mały wzorek to same przyznacie że lekka przesada. Jak to się kombinuje, żeby strony czymś zapełnić.Eh...
Kolejny wzór nazwałabym kiczem numeru. Pamiętam na facebooku pytano jak się podoba wzorek. Wzór się raczej nie podobał, więc dodano sporo błękitu i nie jest fajnie przynajmniej jak się patrzy na symulacje komputerową tego wzoru, bo wiadomo, że kolor mulin niekoniecznie odpowiada kolorowi na obrazku. Ale mnie by ten widok zniechęcił do haftowania. A wystarczyło dodać trochę ciemnej zieleni a drzewach, trochę brązu w chatce i płocie i wzór uratowany.
Na koniec coś na Walentynki.
Oraz pełne zestawienie z kartkami na Wielkanoc. Ta z Jezusem mi się podoba, te z zającami mniej. Są jeszcze misiaki w deszczu, które mogą przypaść niektórym do gustu. Jest także artykuł o hafcie berlińskim
Tym razem zainteresowały mnie nawet reklamy, się okazało, że sprowadzono wzory, które mi się podobały. Natomiast inne które również mi się spodobały podczas przeglądania czasopisma, a których numery do zakupu podano w gazecie nie ma jeszcze w sklepie.
Hitem numeru są dla mnie wzory na jajka, wzorki są przyjemne i delikatne i zapewne znajdą liczne zastosowania.
Podobają mi się również "Wiosenne kwiaty" wzory może proste ale czasami o takie właśnie chodzi.
Porażką numeru jest dla mnie "Serwetka z gałązką magnolii". Nie chodzi mi o sam wzór, nic do niego nie mam. Ale ilość stron - 6, jakie zajmuje taki mały wzorek to same przyznacie że lekka przesada. Jak to się kombinuje, żeby strony czymś zapełnić.Eh...
Kolejny wzór nazwałabym kiczem numeru. Pamiętam na facebooku pytano jak się podoba wzorek. Wzór się raczej nie podobał, więc dodano sporo błękitu i nie jest fajnie przynajmniej jak się patrzy na symulacje komputerową tego wzoru, bo wiadomo, że kolor mulin niekoniecznie odpowiada kolorowi na obrazku. Ale mnie by ten widok zniechęcił do haftowania. A wystarczyło dodać trochę ciemnej zieleni a drzewach, trochę brązu w chatce i płocie i wzór uratowany.
Na koniec coś na Walentynki.
Oraz pełne zestawienie z kartkami na Wielkanoc. Ta z Jezusem mi się podoba, te z zającami mniej. Są jeszcze misiaki w deszczu, które mogą przypaść niektórym do gustu. Jest także artykuł o hafcie berlińskim
Tym razem zainteresowały mnie nawet reklamy, się okazało, że sprowadzono wzory, które mi się podobały. Natomiast inne które również mi się spodobały podczas przeglądania czasopisma, a których numery do zakupu podano w gazecie nie ma jeszcze w sklepie.
piątek, 1 stycznia 2016
Sowa na choince
Korzystając z "dodatku specjalnego Kramu z robótkami - pomysły na Święta Bożego Narodzenia" nr 3 / 2015, wykonałam jedyny wzór z serii niebieskiej jaki mi się podobał (oczywiście jeszcze przed świętami).
Od razu widzimy, że to co zostało umieszczone w czasopiśmie jest symulacją komputerową, bo się kolorki nie zgadzają i można się zdziwić dość ciemnym tłem, które na choince wyglądałoby tak sobie, jedynym ratunkiem dla tego haftu jest złota rameczka.
Sam wzór jest lepiej dopasowany do ramki niż w hafcikach okrągłych, niby dobrze ale powstaje kłopot z docięciem materiału, ponieważ wycina się czasami i milimetr od haftu, momencik nieuwagi i po zabawie. Także i tak źle i tak niedobrze. :)
Ogólnie jednak jestem zadowolona, choć im więcej korzystam z ramek z samoklejącymi pleckami tym więcej mam obiekcji co do nich.
W tle kartka z życzeniami świątecznymi od biura podróży.
I ze starymi znajomymi.
Z racji tego, że od dwóch lat nie mogę się wyrobić z ozdobami świątecznymi, które chciałabym mieć, postanowiłam nie zamykać sezonu bożonarodzeniowego, najwyżej będziecie wymiotować tęczą ;p, albo zaprzestaniecie odwiedzać tego bloga. Jednak z racji tego, że będę mieć jeszcze mniej czasu niż w roku ubiegłym to może jednak wytrzymacie, bo nie będzie tego aż tak dużo.
Oczywiście mam nadzieję, że pojawią się i inne prace ale jak wiadomo z nadziejami to różnie bywa.
czwartek, 31 grudnia 2015
Pożegnajmy ten rok z pompą...
Robótkowo ten rok mi się nie udał, zaczęło się od siatki z pękającą nitką co mnie zniechęciło na długi czas.
Udało mi się dokończyć jednego ufoka. Za to przybyły dwa kolejne. Marzyło mi się, aby pod koniec roku zacząć niewielkiego koloska ;), listonosz nie doniósł kanwy więc mulina zostaje osamotniona, trochę mnie to denerwuje bo akurat miałabym kilka dni wolnego na dobry początek haftu a jak się kanwa pojawi to z kolei czasu będzie nie za wiele.
A że właściwie tylko tyle mogę napisać w ramach podsumowań to na koniec jeszcze obiecana pompa...
Zatem szczęśliwego Nowego Roku i kolejnych 365 szczęśliwych dni.
Udało mi się dokończyć jednego ufoka. Za to przybyły dwa kolejne. Marzyło mi się, aby pod koniec roku zacząć niewielkiego koloska ;), listonosz nie doniósł kanwy więc mulina zostaje osamotniona, trochę mnie to denerwuje bo akurat miałabym kilka dni wolnego na dobry początek haftu a jak się kanwa pojawi to z kolei czasu będzie nie za wiele.
A że właściwie tylko tyle mogę napisać w ramach podsumowań to na koniec jeszcze obiecana pompa...
Zatem szczęśliwego Nowego Roku i kolejnych 365 szczęśliwych dni.
sobota, 26 grudnia 2015
Zawieszka nr 3 czy koniec tego teściku
Eh dziewczęta, nie spodziewałam się aż takiego braku czasu przed świętami, żeby nawet nie móc sfotografować swoich dokonań.
Dziękuję za życzenia tym kilku osobom, które o mnie pamiętały.
Im oraz wszystkim innym życzę wesołego popołudnia bo tu z nagła rozpoczęte święta równie z nagła się kończą.
Dziś ostatni odcinek teściku zawieszki w okrągłej ramce:
TU nr 1
TU nr 2
Z pozostałych w zestawie nici zrobiłam tyle kolejnego haftu.
A tak wygląda hafcik po dokończeniu. Z racji braku mulin w kolorze pomarańczowym w pierwotnym zestawie, ani też w zbiorach własnych nie posiadam pomarańczowych mulin DMC, użyłam dowolnych kolorów Anchora w tym odcieniu , bo dla 5 i 2 krzyżyków nie chciało mi się kupować odpowiednich pasm. A i z anchorowskim nosem bałwanek wygląda przyzwoicie.
Na koniec oczywiście kontury. Zrezygnowałam z białych konturów w okół większych śnieżynek, bo mi się efekt nie podobał. :)
Podsumowując
Jeśliby zastosować się do instrukcji i używać 2 nitek muliny (używałam 3) to spokojnie starczy nici na trzy obrazki.
Po dokonaniu trzech obrazeczków jeszcze niektóre nici mi pozostawały.
W gazetce doczytałam, że plecki tych zestawów mają warstwę samoprzylepną. Szkoda, że nie ma tego w instrukcji. Inna sprawa zaś jest taka, że w niektórych ramkach warstwa trzyma przyzwoicie, w innych fatalnie.
Co wiecej po moim pierwszym poście w tej sprawie sklep chyba dokładniej przejrzał swoją ofertę i okazało się, że zestawy z ramką gwiazdką wcale nie mają nadruku na kanwie, szkoda, że tak późno(moim pierwotnym marzeniem był zestaw z gwiazdką, ale że nie akceptuję nadruków na kanwie musiałam się zadowolić kółkiem). Dobrze, że okrągłe hafciki bardzo mi się podobają, bo inaczej byłabym wściekła ;p, a zestawik z gwiazdką przyniósł mi Mikołaj także jest happy end.
Dziękuję za życzenia tym kilku osobom, które o mnie pamiętały.
Im oraz wszystkim innym życzę wesołego popołudnia bo tu z nagła rozpoczęte święta równie z nagła się kończą.
Dziś ostatni odcinek teściku zawieszki w okrągłej ramce:
TU nr 1
TU nr 2
Z pozostałych w zestawie nici zrobiłam tyle kolejnego haftu.
A tak wygląda hafcik po dokończeniu. Z racji braku mulin w kolorze pomarańczowym w pierwotnym zestawie, ani też w zbiorach własnych nie posiadam pomarańczowych mulin DMC, użyłam dowolnych kolorów Anchora w tym odcieniu , bo dla 5 i 2 krzyżyków nie chciało mi się kupować odpowiednich pasm. A i z anchorowskim nosem bałwanek wygląda przyzwoicie.
Na koniec oczywiście kontury. Zrezygnowałam z białych konturów w okół większych śnieżynek, bo mi się efekt nie podobał. :)
Podsumowując
Jeśliby zastosować się do instrukcji i używać 2 nitek muliny (używałam 3) to spokojnie starczy nici na trzy obrazki.
Po dokonaniu trzech obrazeczków jeszcze niektóre nici mi pozostawały.
W gazetce doczytałam, że plecki tych zestawów mają warstwę samoprzylepną. Szkoda, że nie ma tego w instrukcji. Inna sprawa zaś jest taka, że w niektórych ramkach warstwa trzyma przyzwoicie, w innych fatalnie.
Co wiecej po moim pierwszym poście w tej sprawie sklep chyba dokładniej przejrzał swoją ofertę i okazało się, że zestawy z ramką gwiazdką wcale nie mają nadruku na kanwie, szkoda, że tak późno(moim pierwotnym marzeniem był zestaw z gwiazdką, ale że nie akceptuję nadruków na kanwie musiałam się zadowolić kółkiem). Dobrze, że okrągłe hafciki bardzo mi się podobają, bo inaczej byłabym wściekła ;p, a zestawik z gwiazdką przyniósł mi Mikołaj także jest happy end.
czwartek, 3 grudnia 2015
WENA design 6/2015
Przekaz całkowicie świateczny... Oto kilka projektów jakie się znalazły w gazetce:
Bombki - medaliny szydełkowe.
Bombki patchworkowe
Bombka z gwiazdą betlejemską z osikowych wiórów... taką bym sobie zrobiła gdybym miała osikowe płatki.
Jeden z projektów krzyżykowych.
Filcowany renifer.
To jest bieżnik z haftami krzyżykowymi,. Same wzorki są świetne ale prezentacja jak widać.
I kolejny bombko-medalion.
Jest oczywiście więcej projektów krzyżykowych. Są też aniołki w łupinach orzecha, wyglądające jak topielice, nie zamieszczam zdjęcia bo jak na nie patrzę to się boję. ;)
poniedziałek, 23 listopada 2015
CRAFTY - nowa gazetka na polskim rynku
Pojawiła się na naszym rynku wydawniczym nowa gazetka dotycząca rękodzieła - crafty.
Jeśli chodzi o techniki jest to gazetka interdyscyplinarna, wydawnictwo Burdy, jest to jakaś następczyni Anny, z tym że Anna stawiała raczej na sztuki tradycyjne a tu raczej nowoczesność.
Wydawnictwo wydało prawie jednocześnie dwie inne gazetki tym razem tematyczne "Łatwe druty" i Łatwe szydełko.
Wracając jednak do crafty całość wygląda trochę tak jakby śledzono wypowiedzi blogerek na temat innych gazetek i znajdziemy tu poza propozycjami różnych projektów, wywiady, artykuły(tu: Jak sprzedawać rękodzieło?), mapkę rękodzielniczego Wrocławia.
Oprócz tego co większość z Was oczekiwałaby po rękodzielniczym czasopiśmie są również przepisy kulinarne, przepisy na naturalne kosmetyki, dekoracje i ozdoby roślinne. Porady dotyczące domowej uprawy ziół, artykuł o witrażach oraz porady dotyczące robienia zdjęć swoim pracom.
I na koniec muszę się do czegoś przyczepić żeby tradycji stało się zadość ;p
Oto pani redaktor naczelna napisała do czytelnika: "W języku polskim jest to pojęcie (dot. crafty)właściwie jednoznaczne i chyba nikt nie ma wątpliwości, co się za nim kryje"
Szanowna Pani Redaktor po pierwsze w języku polskim nie ma takiego pojęcia, po drugie jestem pewna, że połowa polskich rękodzielniczek nie ma pojęcia, że takie określenie w ogóle funkcjonuje. Ok, najczęściej są to osoby starsze, ale ostatnio raczej prowadzi się politykę przeciw wykluczeniom a nie przeciwnie.
Czasopismo kosztuje10,99zł.
Niestety nie jest jasna częstotliwość pojawienia się kolejnych numerów.
Kilka pomysłów które mi się spodobały, oczywiście jest tego znacznie więcej ale to już będziecie musiały sprawdzić osobiście.
W gazetce pojawiają się przepisy kulinarne, nie lubię tego ale nie jestem sama na świecie więc jakoś przetrzymam. ;p Nie podoba mi się jednak sposób prezentacji, najpierw kilka stron wielkimi całostronicowymi zdjęciami słodyczy, a potem przepisy do ich wykonania.
A to mnie rozbawiło, do wywiadu z panią rękodzielniczka robiącą maskotki w kształcie narządów wewnętrznych, dołączono zdjęcie jej produktów, jelitko i wątroba mają takie miny, że przepraszam, że to napiszę ale chyba biegunka.

Subskrybuj:
Posty (Atom)
































