środa, 15 maja 2013

Osowiałam...

Taka osowiała ostatnio jestem... ;). Od czasu ustalenia, który z modeli sówek wykonanych jakiś czas temu, będzie wiodącym jeśli idzie o kolczyki, marzyło mi się właśnie to co poniżej, czyli sówki w jak największej liczbie kolorów. I dokonałam... :)




Jeszcze bez bigli ale to już najmniejszy problem.

8 komentarzy:

  1. Moje kochane sówki, i to całe stadko :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Sówki są świetne, super wyglądałyby też jako breloczki.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim stanie, to nawet wyglądają jak breloczki, ale trochę są na nie za delikatne w tej wersji

      Usuń
  3. Wspaniale wyglądają tak wszystkie razem :)

    OdpowiedzUsuń