czwartek, 12 grudnia 2013

Szaliczki takie

Na początku opowieść dziwnej treści.
Zaczęło się od tego, że brat postanowił przyjechać z dziewczyną, trochę sobie nieodpowiednią porę wybrali, bo oboje chorzy, ale że od kilku dni brali już antybiotyki to nie wyglądało tak źle. Przy okazji jak przyjechali zajęli mi kompa. W międzyczasie połazili do mieście i dziewczyna doprawiła się na tyle, że musieli zostać dzień dłużej, przy czym ona większość pobytu przeleżała w łóżku. Dobra, w końcu wyjechali, ale komp zepsuty. Buuuuu. Wszystko może by było i nic ale postanowiłam pójść na kiermasz świąteczny. Dzień przed kiermaszem dopadły nas pozostawione baktery - gorączka czyli po kiermaszu. Oczywiście dwa tygodnie na przygotowania poszły się, sobie, w tym czasie tajniaczy projekt naświąteczny leżał nie tknięty, więc już na pewno wiadomo, że nie zdążę w pożądanym terminie.Wisienkę na torcie stanowią szpilki, które wysłane do mnie zostały 3 grudnia doszły 5-tego, dziś powinny być awizowane powtórnie, ale niczego takiego się nie doczekałam, na szczęście nie wciągnął ich orkan i na poczcie były.
Na koniec parę ostatnich po-tworów, od razy widać, że zdjęcia w amoku robione, bo tylko na jednym udało mi się uwiecznić oplecenie sznurków.


1. Łaciaty



2. Turkusowy





3. Różowy



4. Czerwony



9 komentarzy:

  1. Turkusowy - cudo:) Zresztą - wszystkie piękne!
    Czyżby wysyp plag egipskich;) Będzie dobrze, teraz już musi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo turkusowy najlepszy ;p, powiedzmy, że jeśli o ciekawostki chodzi to zrobiłam "wybór z", bo inaczej ten post byłby nieco dłuższy :)

      Usuń
  2. łaciaty jest śliczny po prostu :) za to ten oczojebny róż prawdopodobnie by mnie zabił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawdopodobnie tylko wina zdjęcia

      Usuń
  3. Łaciaty i czerwony świetny;))
    Porażka z tymi wirusami, u mnie szpital w domu ,drugi tydzień wszyscy na antybiotykach i poprawy nie widać... tak jak i śniegu ,mrozu..czegoś co by wymroziło te paskudy;)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :), trzeba czekać mrozu... ale w sumie nie mam ochoty jeszcze na mróz...

      Usuń
    2. ja nie chcę mrozu, pierwsza moja zima z zabawą z piecem. A jak będzie zimno to nawet nie wejdę do garażu, w sumie założę czapkę, rękawiczki i pod kołdrę :)) i jednym z Twoich szaliczków a najlepiej wszystkimi owinę szyję :)).

      Usuń
  4. Łaciaty to mój faworyt,też bym chciała się owinąć takim makaronem musi być cieplutko pod szyją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś testowałam turkusowy było nieźle... :)

      Usuń