wtorek, 20 maja 2014

Brzydy

Brzydy mają to do siebie, że ładne nie są. O nich jednak za chwilę.

W którymś poście Ania pochwaliła się odkryciem łańcuszka. Poplątana zaś podarowała mi wyróżnienie. Tym razem obyło się bez infantylnych pytań, jednakże postanowiłam się pochwalić jakimiś swoimi dokonaniami z przeszłości... z dalekiej przeszłości... wręcz z poprzedniego wieku.

Te dwa nie związane ze sobą fakty wyzwoliły we mnie chęć pochwalenia się brzydami. Brzydy jak się będzie można domyślić po ocenie na jednym ze zdjęć kiedyś były całkiem ładne. Niestety lata a także lata leżenia w przygnieceniu zrobił swoje. Nitki są rozgniecione i klej daje o sobie znać zbyt wyraźnie, ale za to gdyby któraś z gazet chciała Was poczęstować "trzepaczką" lub inną przedziwną nazwą ściegu - to tu będzie takie małe odniesienie.











Robiłyście takie cuda w podstawówce?
Janina mi się ciągle myli z Józefiną takim węzłem z makram. :p(nazwa oczywiście)


Z cyklu opowieści z życia wzięte:

  Wczoraj na jednym z portali znalazłam tytuł mniej więcej taki: Mieszko I nie pochodził z Polski. Teoria obalona. Oczywiście tytuł jak tytuł musi być krzykliwy, treść zaś była całkiem do rzeczy. Pan naukowiec udowodnił na skutek badań, że Mieszko był z Polski. Jestem (bez badań) odmiennego zdania, Mieszko I nie pochodził z Polski, gdyż nie mógł pochodzić z  kraju którego nie było. :p Tym zgrabnym akcentem przechodzę od pierwszego Piasta-władcy państwa do ostatniego i poinformuję, iż wyróżnienia przyjmuję, ale tylko finansowe ;p, najchętniej w Kazimierzach Wielkich gdyż niebieski jest moim ulubionym kolorem. Choć i Jagiełłą nie pogardzę.



16 komentarzy:

  1. Jak ładne zachowana pamiątka :)
    Nie robililiśmy takich fajnych rzeczy w szkole, widocznie moi nauczyciele widocznie nie umieli władać igłą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne zeszyty sobie zachowałam ;p

      Usuń
  2. Jejku! Ale wspomnienia! Robiłam, a jakże! Przedmiot się nazywał praca-technika i zpt (w zależności od okresu w szkole :P ). I na szydełku się wtedy robiło... nie to, co teraz :( Dzieci nie potrafią igły nawlec... ba! Mają nawet trudności w operowaniu nożyczkami, żeby coś z ćwiczeń wyciąć :(

    OdpowiedzUsuń
  3. No to teraz wiadomo do kogo trzeba się zwracać z wyjaśnieniami ściegów;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj robiło się na technice rożne rzeczy... moja nauczycielka uwielbiała robótki ręczne więc i nas nimi zarażała... wciąż pamiętam jej piękne serwety, które nam pokazywała i swetry na drutach... ostatnio znalazłam serwetkę wykonaną chyba z siódmej klasie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie poczuwam się do zakręconej, raczej jestem zwyczajną wariatką i chyba przestanę się z tym ukrywać. ;p

      Usuń
    2. Już za późno na przyczajkę :)

      Usuń
  6. Robiło się, robiło. I ja się pochwalę,że gdy uczyliśmy się robić na drutach, to ja już umiałam. A piątka zasłużona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafna uwaga jeśli chodzi o Mieszka I, :) tak się składa, że ja jestem mgr mediewistyki (czyli historykiem specjalizującym się w średniowieczu). Moim ulubionym królem jest Władysław Jagiełło. A ściegi pamiętam, że robiłam w podstawówce, ale nie aż tyle :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D, tak naprawdę to nie wiem, który król byłby moim ulubionym

      Usuń
  8. Ach tak ja rowniez wykonywalam takie same sciegi w podstawowce:) Pamietam jak sie cieszylam kiedy mi wyszlo:) hahaha

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak jak już pisałam w jakimś komentarzu, w szkole nie miałam nauki ściegów, więc Twoje potraktuję jak ściągawkę :) Poprawne muszą być, bo nawet piąteczka się przyplątała :) Mieszko mnie rozśmieszył - Jaglanka nie zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie miałam czegoś takiego na zajęciach i bardzo żałuję :((

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez miałam takie! :) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja obecnie tymi ściegami się posługuję przy hafcie
    kaszubskim hihihihi a czy w szkole miałam nie pamiętam
    moje wszystkie zeszty spłonęły na ogniskach na "Jana " hihi
    za to robiłyśmy "pyszne kanapki " chłopakom haha dżem z musztardą
    i takie tam to były piękne czasy hihihihihihi - pozDrawiaM :)

    OdpowiedzUsuń