środa, 30 września 2015

Obiecałam, że

wyplotę coś z węzła frywolitkowego. Nie jest to szczyt  moich możliwości, ale tak mi się chciało pleść, że cud że dałam radę choć to. Tak prosta czarna bransoletka.




12 komentarzy:

  1. Myslalam, ze to makrama:P
    A sama znowu dostalam cudenka frywolitkowe, tylko jeszcze nie sfotografowalam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest makrama. Węzeł frywolitkowy w makramie wykonuje się bez przyrządów potrzebnyw we frywolitce ale właściwie wygląda tak samo. Trudno dziś określić czy frywolitki wyłoniły się z makramy, czy makrama wchłonęła węzeł frywolitkowy na własne potrzeby.

      Usuń
    2. Mam nadzieje, ze i na maila mi tak ococzo odpiszesz:P

      Usuń
    3. Odebrałam, przeczytałam, właściwie nie ma co odpisywać. :p

      Usuń
    4. Dziwna jestes, czesto nie rozumiem o co Ci chodzi:(

      Usuń
  2. Widzę, źe frywolitka ma wiele zastosowań, fajnie to wyszło :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i prosta ale za to piękna!!!

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak sobie rozjaśniłam zdjęcia, to zobaczyłam uroczo wyplecioną bransoletkę. Liczne małe supełki. Wspaniała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, a ja dopiero teraz zobaczyłam:( Przepraszam cię bardzo. Szkoda, ze nie dałaś jej na pożarcie żabce u mnie. Ja miałam wtedy taki młyn, że nie miałam czasu zaglądać na bloga.
    Bardzo fajna:) i mnóstwo węzła frywolitkowego:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń