niedziela, 29 czerwca 2014

Siedem dni

Kiedyś był taki program Siedem Dni Świat. A tu raczej siedem dni kwiatki.
Taki obrazek ma już Anek73 i Poplątana i chwilowo im zazdraszczam.
Najgorsze prace czyli kwiatki w parterze już za mną a w górnej części jest znacznie luźniej.

Dzień pierwszy.





Dzień drugi.



Trzeciego dnia wysiliłam się do bólu.





Czwartego powstała tylko doniczka.


Piąty gdzieś mi wcięło albo zapomniałam zrobić, ale ponieważ powstały tylko trzy listki to niewielka strata.

Szóstego już zaczęły wyrastać kolejne kwiatki.





Siódmego wyrosła reszta.





Co prawda tu i ówdzie widać niewielkie braki ale teraz tu już pikuś. Szmatka nie prasowana bo i tak zaraz wraca na tamborek.


15 komentarzy:

  1. Mam! Mam! Lubię ten obrazek! Miłego wyszywania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Gdzieś już widziałam ten obrazek hmm... tylko nie wiem gdzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny ten obrazek... gdyby doba miała więcej godzin to pewnie bym się na niego skusiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając Twoje możliwości to po trzech dniach byłoby po wszystkim :)

      Usuń
  4. Siedem dni na stworzenie brzmi znajomo;)))))
    Śliczny obrazek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym że tam siódmego dnia był odpoczynek.

      Usuń
  5. Kroczek po kroczku, ziarnko do ziarnka ... Ja wzorku nie znam, więc z chęcią poczekam na efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pracowita jesteś, szybko Ci poszło! Ale obrazek nie w moim klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. :-) codziennie coś miłego

    OdpowiedzUsuń
  8. Szybko Ci idzie, oby tak dalej. Ciekawa jestem efektu końcowego, bo też nie znam tego wzorku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. i tak dzień po dniu, aż do końca:)) powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Siedem dni na stworzenie... haftu :)
    Kwiaty to bardzo uniwersalny motyw, pasuje chyba do większość wnętrz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sprawnie Ci idzie, czekam na efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tego obrazka, tak mi się wydaje. Chyba, że jest to jeden z tej takiej podłużnej serii... W każdym razie, ładnie roślinki przyrastają :)

    OdpowiedzUsuń