sobota, 29 sierpnia 2015

Długo oczekiwana ;)

Czerwona bransoletka makramowa -siatka. Zrobiona na życzenie osoby z rodziny. Oczywiście jak to w takich przypadkach bywa najpierw okazało się że kolor czerwony jest zbyt mało czerwony. Potem, że robię za wąską, więc zrobiłam szerszą, ale i tak się okazało, że oczka siatki powinny być większe... Na całe szczęście ja też się nie popisała, bo prośbę o taką bransoletką otrzymałam w czerwcu a może w maju a dopiero teraz udało mi się ją zrobić :D




Ostatnio nieco zatęskniłam za haftem krzyżykowym, ale jestem tak przemęczona, że po wyhaftowaniu tego mniejszego różka z całego rogu już miałam dość. Ale za to sobie spokojnie możecie zgadną co to będzie. :)




sobota, 22 sierpnia 2015

Twórcze Inspiracje 5 / 2015

No i jest nowy numer.


Na początek jakie projekty znajdują się w czasopiśmie a potem nieco refleksji
Projekty:
- Beading- naszyjnik z kwiatami układanymi z rombów.
- Wire wrapping - pierścionek
- Powertex - organizer na biurko ze starych spodni jeansowych
- Technika pergaminowa - Kartki ślubne
- W kąciku mamy i dziecka - krasnale i inne laleczki
-"Robótki na szydełku" (cytat z gazety)-  szaliczek "jesienny ogród"
- "Filet" i haft krzyżykowy - wzór dinozaura
- Haft krzyżykowy - serwetka w stylu renesansowym
- Haft blackwork- wzory na zakładki i nie tylko
- Haft krzyżykowy - sowa
- Szycie - plecak worek
- Szycie worek
- Haft krzyżykowy - wesołe słoniki wzorki dla niemowląt.

Zacznijmy od okładki - chwaliliśmy poprzedni numer za nowoczesną szatę graficzną, ona się nie zmieniła ale już zdjęcie tak i to raczej jest powrót do nienajlepszej przeszłości, mi przypomina lata 70-te/'80-te.

Naszyjnik beadingowy mnie nie wzruszył... ale jak się okazało tylko z powodów kolorów, bo i całe zdjęcie raczej w smętnawych barwach, gdyby kwiatki były czerwone, różowe zapewne przyciągałyby wzrok, tak jak  w innych propozycjach wykorzystania wzoru pomarańczowe i żółte kwiatki.



W gięciu druta wskazano wszelkie potrzebne akcesoria oraz, co sugerowała inna recenzująca osoba, przykłady innych prac wykonanych tą techniką.



Powertex nadal mnie nie przekonał.

Technika pergaminowa to jedyna rzecz jaka mogłaby mnie zainteresować, gdybym miała odpowiedni sprzęt. być może uda mi się coś pokombinować z sugerowanymi przedmiotami zastępczymi, zobaczymy.



Krasnale mogą zainteresować wiele osób gdyż są radosne i kolorowe, mnie nie powaliły, głównie z tego względu, że od paru lat mam gotowy zestaw do produkcji krasnalków, być może kiedyś zabiorę się do jego wykorzystania. Taka sugestia ode mnie - oprócz zabawy można też takie laleczki wytworzyć jako ozdoby choinkowe.



Szydełkowy szalik - jesienny ogród, wydaje mi się fajną propozycją dla osób szydełkujących. natomiast do redakcji nadal nie dotarł intelektualny przekaz, że "robótki na szydełku" to błędne określenie. Sugeruję przeczytać książkę Stefani Grodzieńskiej "Nie ma z czego się śmiać"

Filet i haft krzyżykowy z dinozaurem. O ile taki wzór na hafcik wygląda sympatycznie o tyle jego szydełkowo-siateczkowa wersja wydaje mi się co najmniej dziwna. O gustach nie będziemy dyskutować. Co zaś się tyczy techniki to filet to to nie jest, to jest szydełkowa namiastka filetu.



Serwetka zdobiona haftem z Asyżu oraz krzyżykowo- blackworkowe wzory podobają mi się najbardziej z tego numeru.



Natomiast zupełnie nie rozumiem w jakim celu w jednym numerze są przepisy na dwa worki. Na jeden ok, rok szkolny się zbliża, przedszkolaki muszą nosić w czymś kapcie. Ale po co dwa. Dodatkowo worki znane są od dawien dawna i jakoś nie zauważyłam aby zrobiły większą karierę.

Kupiłam gazetkę bo śpieszyłam się do pracy i nie miałam możliwości przejrzeć. Uważam ten numer za znacznie słabszy od poprzedniego. Nawet nie ma czego przetestować. Dodatkowo aż pięć projektów z haftu krzyżykowego, rozumiem redakcję, że nie wie jak to pogodzić kiedy czytelniczki narzekają, że w TI mało haftów krzyżykowych, ale to teoretycznie czasopismo o różnych technikach. Może lepiej byłoby w Igłą Malowane zamiast trzech wielkich płach dawać nieco więcej małych wzorków.
Są również w gazecie dwie relacje: z Festiwalu Twórczo Zakręconych w Krasnymstawie a także z V Ogólnopolskiej Wystawy Rękodzieła Artystycznego "Z nici Ariadny" przy czym w tej drugiej relacji na większości zdjęć ludzie... na pewno te osoby się cieszą, ale większość z pewnością wolałaby obejrzeć prace prezentowane na wystawie.
No i na koniec, oczywiście, wspomnę o konkursie na najbardziej zakręcony blog, ponieważ w zeszłym roku udowodniłam, że mój jest najbardziej zakręcony, to jestem poza konkurencją. ;p
Widzę jednak, że nagrody będą przyznawane w sensowniejszych kategoriach, mam też nadzieję, że i głosowanie będzie sensowniejsze.

sobota, 15 sierpnia 2015

Twórcze Inspiracje 3 - 4 / 2015 testuję 3

Z wolna zbliża się kolejny numer Twórczych Inspiracji ale zanim on nastąpi jeszcze jeden teścik z ostatniego numeru. Tym razem wzięłam na warsztat haft "Letnia łąka".

Na początek miałam wykonać stokrotkę. Wygląda ona tak:


Tekst pozwolę sobie zacytować z gazety: "Płatki wykonujemy muliną w kolorze białym(...). Po wyhaftowaniu białych elementów za pomocą żółtej nici(...)tworzymy supełki."
Na poniższym widoku zdjęcie z gazety jak wykonać płatek, tu mogę zaznaczyć, że nie widać nawet w którym miejscu jest ucho igły więc nie wiem czy moja próba przebiegała prawidłowo.


Z racji tego, że w taki sposób fotografii i opisu jak zaprezentowałam nie bardzo można się nauczyć ani płatków ani węzełków tworzących środek sięgnęłam po książkę Jadwigi Turskiej " Igłą Malowane" i na skutek zamieszczonego w tej pozycji kursu, bez problemu zrobiłam płatki i węzełki, dodatkowo dowiedziałam się, że supełki można robić na kilka sposobów.




Ze względu na to, że kolejne partie kursu również pokazują igłę wbitą w materiał. postanowiłam przeskoczyć dalej do kwiatków tworzonych z wałeczków. Wałeczki lepiej czy gorzej udało mi się zrobić. Co do stworzenia samych kwiatków należałoby bardziej ćwiczyć tę metodę, z braku czasu musi mi wystarczyć to co mi wyszło.



Ponieważ byłam nieźle zniechęcona na koniec zrobiłam sobie kwadracik do hardangera, który w tym kusie się nie znajdował ale on mi wyszedł z tego wszystkiego najlepiej. ;p




Podsumowując: Nie wiem dla kogo jest ten kurs, jeśli ktoś nie umie haftować to się nie nauczy, a jeśli umie to wystarczy mu wzór - schemat, którego tu nie ma, bo założono, że każdy może sobie układać dowolnie poszczególne elementy. Z kursu można się nauczyć kwiatków z wałeczków tj.: chabrów i "kończynki" oraz ewentualnie maków.
Jak na naukę brak chociażby podstawowej informacji czy na końcu nitki wiążemy supeł czy przytrzymujemy ją z tyłu. Wolałabym żeby kurs był krótszy lub rozłożony na kilka odcinków, ale zawierał porządne schematy jak krok po kroku działać żeby stworzyć płatek czy węzełek. A tak pomarzyć dobra rzecz.

sobota, 8 sierpnia 2015

Mam kota...

i to w domu.
Kot trafił do mnie wczoraj razem z listonoszem. Listonosz odszedł, kot został. Dodatki do kota też zostały. Z tym że batonik mimo, iż bez czekolady był w stanie płynącym, zresztą podobnie jak listonosz, z tym że batonik dało się schłodzić w lodówce a listonosza niestety nie.

Kot razem z karmą trafił do mnie na skutek candy u Poplątanej, której oczywiście dziękuję.



Kot patrzy się na letni ogród, czyli wzorek idealny jest na początek roku kiedy zima ściśnie i marzy się o lecie, bo w tej chwili to może akurat niekoniecznie.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Twórcze Inspiracje testuję 2

Na drugi odcinek testów wybrałam "Tęczowe kolczyki" z numeru 3-4 / 2015. Koronka pętelkowa.
Znowu zależało mi bardziej na nowej technice niż wykonaniu kolczyków.


Zrobiłam kółeczko  jak na zdjęciu i okazało się, że dalej ani rusz, bo u mnie z szydełkowaniem nie najlepiej, musiałam skorzystać z pomocy mamy aby zacząć robić półsłupki na nicianym kółku. Półsłupki poszły bez większych problemów i właściwie mogłabym zabrać się do robienia pętelek, ale okazało się, że nie ma opisu jak je zrobić, wobec czego musiałam skorzystać z poprzedniego numeru pisma (3/2015) A że nie zależało mi na kolczykach to zrobiłam sobie taki mały kawałek siateczki.



Jest to krzywe niemiłosiernie, ale cała nauka zrobienia pętelki i kawałka siateczki zajęła mi około 15 minut. Także sądzę, że warto skorzystać, by umieć coś nowego.

Przyszła pora na kilka refleksji.

Uważam, że wprowadzając do gazety małopopularną dziedzinę, należałoby najpierw przeprowadzić naukę od postaw, pokazać inne dzieła aby pokazać oglądającym jakie możliwości daje to rękodzieło. Tymczasem opakowanko na jajko z numeru 3/2015 zupełnie mnie nie zainteresowało i właściwie przypominało mi filet. W galerii autorki, do której zapraszam TU można obejrzeć naprawdę śliczne prace.
Dodatkowo jestem zdania, że w takim kursie powinny być prace nie wymagające szydełkowych podstaw, gdyż owszem szydełkować potrafi wiele osób, a jeszcze więcej nie umie.


sobota, 25 lipca 2015

Twórcze Inspiracje 3-4 / 2015 testuję

Doszłam do wniosku, że pisanie o gazecie "na sucho" nie wątpliwie ma pewne zalety, ale w przypadku takiej gazety jak Twórcze Inspiracje najważniejsze jest jak się sprawuje w praktyce.

Na początek zabrałam się za coś co wydawało mi się odpowiednie na moje możliwości, czyli łańcuszek do koronki rumuńskiej.  W gazetce przedstawiony jako naszyjnik "jeżyk"  czyli z dodatkiem koralików.

Mój łańcuszek będzie sote* gdyż zależało mi jedynie na tym aby umieć go wykonać, nie zamierzałam robić naszyjnika, czyli właściwie przetestowałam połowę kursu. Do nauki wykorzystałam resztkę sznurka, żeby się nie marnowała.


Początek (zdjęcia 1-3) poszedł bez problemów. Przy zdjęciu nr 4 okazało się, że robótkę należy przekręcić o 180 stopni ale nie napisano, w którym kierunku, być może jestem za zdolna i potrafię znaleźć różne kierunki :p a być może, że dla osób szydełkujących na co dzień byłoby to oczywiste. Kiedy znalazłam już odpowiedni kierunek dalsza część pracy poszła bez problemów, gdyż nawet pewną trudność wynikającą z tego, że sznurek jest dość sztywny udało mi się szybko pokonać. Nie jest to dzieło idealne, ale już wiem że potrafię.



Podejrzewam, że jeśli ktoś nie potrafi szydełkować a posiada w pobliżu osobę szydełkującą mogącą przyjść z pomocą jest się w stanie nauczyć tego łańcuszka bardzo szybko.

Moja ocena za kurs nauki łańcuszka to 5.

Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że kursik jest na naszyjnik to posiada pewne braki:
- nie określono jaka długość sznurka woskowgo będzie potrzeba do wykonania choćby takiego  naszyjnika ze zdjęcia, a nie jest to produkt, który każdy posiada w domu w ogromnych ilościach.
- nie określono również ile koralików potrzebnych jest do wykonania naszyjnika ze zdjęcia.
- nie wskazano w jaki sposób wykonać zapięcie naszyjnika.




Na koniec zaś ciekawostka, z życia wzięta.




* saute

niedziela, 19 lipca 2015

Nić Ariadny...

Jak to czasem bywa z początkiem roku rzuciłam się na nowe wyzwania rękodzielnicze. Miałam nadzieję na pewien obrazek ale najpierw oczywiście musiałaby powstać siatka. Kupiłam różową nić DMC, zrobiłam kawałek ale potem okazało się, że na planowaną pracę bardziej pasowałby mi kolor jak w kłębku na zdjęciu - to nić Ada 5, Ariadny.


Niestety nie udało mi się na miejscu nabyć nici w potrzebnej ilości ale miałam jeszcze kłębek w kolorze białym więc postanowiłam przeprowadzić próbkę, żeby zobaczyć jak nić będzie miała się w pracy, gdyż wcześniej pracowałam w tej technice jedynie na niciach DMC.

Na początku okazało się że nić miejscami się rozwarstwia.



Potem zaczęła się zrywać, rozplątywanie supełków było niezwykle trudne. A dowiązywanie nitki powinno się odbywać na początku rzędu. Po trzecim zerwaniu nitki przestałam rozwiązywać i dowiązywałam tam gdzie się zerwało. Co ciekawe nić nie zrywała się ciągle tylko w pewnych pasach potem następował okres spokojnej pracy i znowu po jakimś czasie zrywała się hurtowo co by znaczyło, że w różnych miejscach nić ma różną wytrzymałość.

Siateczka 50 x 80 oczek.

Najgorszą jednak rzeczą było to, że nić na skutek pracy skręcała się niesamowicie na skutek czego robiły się supełki pod supełkami. Potem te skręcenia się rozprostowywały przez co robiły się większe oczka.



Na koniec jeszcze znalazło się zgrubienie.


Co prawda siateczka miała być próbną ale miałam na z nią zaplanowany wzorek. Z takimi supłami w środku nie wiem czy w ogóle warto się za to zabierać.
Przy takiej pracy to się wszystkiego odechciewa. Siatkę tą zaczęłam w styczniu i niewielki tegoroczny dorobek rękodzielniczy zawdzięczam właśnie jej- Adzie. Uważam zatem, że ta nić nie nadaje się do filetu.
Podsumowując można by napisać jedynie Ada to nie wypada.